Autor 18:55 Relacje, Wideoblog

Luźne nadmorskie szosowanie

Pierwsza szosowa trasa nad morzem w towarzystwie administratora naszej strony – Huberta oraz Pawła, z którym Piotr nagrywał dwa odcinki w Bieszczadach.

Jesteście ciekawi jak Cyklopara spędziła wakacje? Na rowerach – to oczywiste 😀. W tym roku wybraliśmy się na północ Polski do słynnego Kołobrzegu. Co prawda nie wypoczęliśmy za wiele, ponieważ nasza wycieczka trwała łącznie 2 dni, ale udało nam się trochę pokręcić 🚴‍♀️🚴

Trasa na zachód z przewodnikami

Z racji tego, że Piotrek miał swoich przyjaciół ze studiów w okolicy, to pierwszego dnia wybraliśmy się wspólnie na przejażdżkę w kierunku Mrzeżyna przez Dźwiżyno i Rogowo. Pogoda nam sprzyjała, choć początkowo zapowiadali deszcze. W rezultacie pierwszego dnia mieliśmy około 20 stopni i słonko. Naszym celem był punkt widokowy oddalony jakieś 5 km od Mrzeżyna. Po dotarciu na miejsce naszym oczom ukazała się piękna dzika plaża, na której byliśmy praktycznie my i kilka osób.

Oczywiście nie obyło się bez przygód. Nasz przewodnik Paweł (którego gorąco pozdrawiamy) zabrał nas rowerami szosowymi na szutry – jakby to mogło być inaczej? Ostatnio każdy mój wyjazd na szosie kończy się w lesie bądź na polach 😀. Niestety nie wszyscy wyjechali z lasu cało – Paweł musiał wymienić dętkę, ponieważ miał łyse opony i złapał gumę 😆

Wrażenia z nadmorskich tras

Ogólne wrażenia z jazdy po nadmorskich terenach mamy pozytywne. Zdarzyło się kilka sytuacji na ścieżkach, że mieliśmy ochotę zejść z rowerów. Ludzie naprawdę nie uważają – myślą, że są na wakacjach i żadne zasady ich nie obowiązują.. ale mniejsza o to 😊

Pierwszego dnia zrobiliśmy łącznie 50 kilometrów w tempie rekreacyjnym. Po wycieczce zostaliśmy zaproszeni na grilla na działkę do naszego Przewodnika. Będziemy bardzo długo miło wspominać ten czas 😊 Jeszcze raz chcielibyśmy podziękować Pawłowi i Hubertowi za świetną (nie tylko kolarską) atmosferę.

Co nas zaskoczyło? Hubert – który codziennie jeździ na rowerze górskim. Na naszą wycieczkę przyjechał klasycznym rowerem szosowym 😀 Wiemy, że nie chce się do tego przyznać ale jazda na szosówce przypadła Mu do gustu😆. Oprócz tego, zadziwił nas Paweł, który zabrał ze soba plecak na piesze wędrówki górskie, do którego bez problemu zmieściłby namiot wraz ze śpiworami i butlą gazową 😆. A co miał w plecaku? Tego dowiecie się ogladając naszą relacje 😊

Relację z drugiego dnia opiszemy w osobnym wpisie 😊

Pozdrowelove! ❤️

(Visited 108 times, 1 visits today)
Close